Muzyka jest nieodłącznym elementem naszej codzienności. Puszczana w radio czy z odtwarzacza płyt, towarzyszy nam podczas odpoczynku, wykonywaniu prozaicznych czynności i w pracy. Czego więc słuchać, aby skupić się jeszcze bardziej?

Muzyka klasyczna a może jazz?

Neurobiolog. Daniel J.Levitin dokładnie przebadał, jak muzyka w tle wpływa na naszą efektywność w pracy. Do badania zaprosił ponad 2000 ludzi w różnym wieku, wykonującym zawody, w których jest możliwe słuchanie muzyki podczas pracy. Wyniki jego badań zaskakują.

Bez względu na to, czy puszczana była spokojna muzyka klasyczna, jazz lub pop, efekt był ten sam. Jeżeli puszczasz muzykę w tle podczas swojej pracy, koszmarnie wpływa to na efektywność. I nie ma tu znaczenia, jaki jest to rodzaj melodii. Każda zazwyczaj wybija cię ze skupienia, powodując rozdrażnienie i rozkojarzenie. Dlatego też, jeżeli zabierasz się do roboty i chcesz być efektywnym, zrezygnuj z muzyki!

Co, jeżeli lubię?

Wspomniany wyżej neurobiolog radzi skupić się maksymalnie na wykonywanej pracy przez pół godziny, a potem, przez 10 min słuchać ulubionych utworów. Taki tryb zapewnia nie tylko maksymalną efektywność, ale i właściwy poziom relaksu między jednym a drugim zadaniem.

Jeżeli będziesz pracować w takim trybie, nawiązującym do słynnego „pomodoro”, nie tylko wyniesiesz swoją efektywność na wyższy poziom, ale i zyskasz nową przyjemność ze słuchania muzyki. Słuchawki na uszach podczas pracy są więc zbędne. No, chyba, że masz je z opcją wyciszenia otoczenia. Wtedy używaj do woli i pracuj sobie spokojnie. W ciszy.